Dookoła Polski – Dzień 1

Start dopiero o 17. Późno, ale koniecznie chciałem wyruszyć jeszcze w niedzielę aby oddalić się od domu, wystartować. Początek jak to początek, niezbyt spektakularny, wór przytroczony, torba w kufrze, plecak. Pogoda niestety taka sobie, chmurno raczej, choć nie padało. Zaaferowany jazdą mało zwracałem na to uwagę. Ten dzień był tylko startem, sprawdzianem drogi, jak będzie się jechało już na poważnie. Potem zaczęło padać. To nie jest zbyt przyjemne na motocyklu, na szczęście nie lało za bardzo, raczej popadywało, ale mokra droga nie jest komfortowa. Dobrze czy źle, ale mam w głowie mój pierwszy, i jak na razie jedyny, szlif na mokrym, jeszcze na Simsonie. Pamiętam to zaskoczenie kiedy nagle okazało się że siedzę na jezdni zamiast na siodle. Mokra droga jest niefajna.

Nie miałem też sprecyzowanego noclegu. Stwierdziłem że śpię w okolicy Kamiennych Kręgów niedaleko Kościerzyny. To ciekawe i dość niesamowite miejsce, spałem tam z Miss M wiele wiele lat temu. Tak wiele, że całkiem nie pamiętałem gdzie to dokładnie było. No i oczywiście dziś to już miejsce „turystyczne” co znów jest niefajne. Rezerwat Kamienne Kręgi. I wszystko jasne, płatny parking, buda z pamiątkami, ni cholery nie wiadomo gdzie te Kamienne Kręgi.

Na miejsce dotarłem dość późno, robiła się powoli szarówka, parking opustoszały, buda zamknięta, na skraju parkingu samochód campingowy. Najlepsze jest to że tam chyba ktoś był, ale do dziś to właściwie nie jestem pewien czy był czy też nie. Ale skoro samochód campingowy, to znaczy camping, czyli rozbijamy namiot. Szybka akcja, Honda pod pokrowiec, włażę do namiotu i zaczyna lać. Nie ma nic przyjemniejszego jak schowanie się do namiotu przed deszczem a potem słuchanie jak stuka o materiał. A ja leżę w ciepłym śpiworze, i jestem na Wielkim Wyjeździe. Miodzio.

2015-07-12 21.55.59

Posted in Dookoła Polski and tagged with . RSS 2.0 feed.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *