Początek

Wypatrzona całkowicie przypadkiem, zwyczajnie mi się spodobała. Szukałem całkiem czegoś innego, szukałem szyku, wolności, własnych wyobrażeń. Może rzeczywiście trochę na siłę i wbrew sobie, choć zupełnie nieświadomie wbrew. Ale jeden ze starych przyjaciół uświadomił mi, że przecież zawsze dryfowałem w innym kierunku, więc po co szarpię się pod prąd? Szybki przegląd Allegro i wtedy wpadła mi w oko. Niedaleko, niedrogo, miód malina. Jak to zwykle bywa, emocje zaczęły buzować, szybka decyzja, jadę na spotkanie. Na miejscu okazało się że pasujemy do siebie idealnie. Mimo że nieco onieśmielała, to czułem się przy niej po prostu świetnie.

Głęboki oddech, walka z myślami, szacunek zysków i strat. Kryzys wieku średniego. Ok, co ma być to będzie, negocjacje ( z sukcesem!) i decyzja zapada.

Kupuję Hondę Varadero XL 1000 rocznik 1999. Nie Drag Star, Intruder, Marauder, jednak nie Easy Rider. Mój pierwszy podróżnik przez wielkie P.

Pasuje do mnie. To mój charakter. Wielki Włóczęga. Prosty, niezawodny, mocny, twardy, idealny kompan, wygodny połykacz kilometrów.

A moim celem jest droga i kilometry, żadne tam zwiedzanie, sranie, lansy, kręcenie. Czysta jazda, daleko, długo, kilometry. Taki mam styl, nic nie poradzę:-)

3A oto już ja:-)

Posted in Dookoła Polski. RSS 2.0 feed.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *